• Wpisów:63
  • Średnio co: 44 dni
  • Ostatni wpis:7 lata temu, 18:40
  • Licznik odwiedzin:4 645 / 2862 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
pierdolona rzeczywistość
 

 
Twój zapach jest dla mnie jak narkotyk. zacznę sobie wkrótce dawkować fiolki Twoich perfum. tak w ramach zaspokajania mojego narkotycznego głodu, kiedy nie ma Cię obok
 

 
tylko wziąć cię za rękę i pobiec gdzieś daleko . szukać czekoladowych chmur i truskawkowej trawy , iść na koniec ulicy , wskoczyć w kałużę , pójść do sklepu po słonecznik - cokolwiek byleby tylko z tobą <3
 

 
Pokochał mnie za oczy, nie za efekt uzyskany za pomocą cieni i podkręcającej maskary.
Pokochał mnie za włosy, te poranne niesforne kosmyki, nie rezultat długiej walki z suszarką, prostownicą i lakierem do włosów.
Pokochał mnie w tym wygodnym, rozciągniętym dresie, w którym w niedzielę wcinam czekoladowe lody przed telewizorem.
Pokochał mnie za wredne docinki, a nie za wszystkie teksty przygotowane w celu jak najlepszego zaprezentowania się.
Pokochał mnie taką jaka jestem, dlatego wiem, że już na zawsze.
 

 
Odrzucił strach i podał jej dłoń, by znaleźć wspólne "dokądkolwiek". Nie zważał ani na trud, ani na czas jaki zajmie im dotarcie do niego. I choćby ono okazało się krzywym zwierciadłem, nie było to ważne. Bo przecież byli razem.
 

 
Każdy czasem potrzebuje trochę czasu, aby odpocząć od samego siebie. Ja potrzebuję trochę czasu, aby odpocząć od myśli które wciąż kotłują się w mojej głowie...
 

 
Nie łudź się. Słuchawki zawsze będą splątane, herbata za gorąca, a Ty nie docenisz tego co masz dopóki tego nie stracisz.
 

 
chwycić dłoń Boga i walczyć o swoje marzenia, wierząc, że ich spełnienie dokona się zawsze we właściwym momencie
 

 
Zanotowała w pamięci, aby kupić wodoodporny tusz. Może po to właśnie wynaleziono wodoodporne tusze. Nie na basen. Na rozstania. Wydłuża, pogrubia i maskuje to, że Twój świat kruszy się jak stare ciastko.
 

 
jedno wielkie loveshit ...
 

 
chodź ze mną. porozbijamy 13423427193572452 luster i zobaczymy , czy możemy mieć jeszcze większego pecha.
 

 
- mogę cię o coś prosić? - o co? - nie zakochuj się we mnie .. - za późno. - ja mówię poważnie. - ja też.
 

 
jesteś już tylko przeterminowanym szczęściem.
 

 
To nie sprawiedliwe... Ukradłeś moje serce,a swojego mi nie dałeś.
 

 
-Chcesz ze mną chodzić?
-Wiesz..chodzić to ja mogę z psem na spacer i z plecakiem do szkoły. Ja potrzebuje po prostu z kimś być.
 

 
obok siebie mieć Twoje 36,6 stopni Celsjusza.
 

 
i co teraz? - teraz to ja zacznę wszystko od nowa. - zapomnisz o nim? - niee. nigdy o nim nie zapomnę. ale nauczę się bez niego żyć.
 

 
pożegnała się ze szczęściem, porzuciła nadzieje, straciła resztki sił, nawet nie mogła uwierzyć że będzie lepiej. dał jej do zrozumienia że to już koniec. udusił jej marzenia, plany na przyszłość. tak po prostu.
 

 
- wiesz co jest najgorsze? - co? - kiedy kochasz kogoś bez wzajemności, a potem okazuje się, że czuł to samo.
 

 
i siedząc w wannie, spowiadam się pralce z miłości do Ciebie. Nie planowałam się w Tobie zakochać,ale
wszystko czego chcę , to być Twoją codziennością.
 

 
i jaki masz w tym interes by próbować mnie zmienić? Zajmij się sobą, bo ja nigdy nie będę Twoja, nigdy nie będę ideałem...
 

 
zamknęłam oczy, miałam wszystkiego dość, poduszka wchłaniała łzy, i nie martwiłam się tym, że za kilka godzin zadzwoni budzik, i dzień przyniesie następnych milion wyzwań...
 

 
ślubujesz mi uśmiech przy porannej kawie parasol w deszczu i stokrotki na wiosnę... <3
 

 
nawet gdy tej nocy nie będziesz obok mnie, to będziesz w moich snach...Widzisz, każda noc jest nasza <3
 

 
jeśli odnajdę wolność w miłości to doświadczę cudu
 

 
a gdy na dnie kubka zostaje sam cukier? W tedy dostaje obrzydzenia słodkości i nigdy nie wypijam kawy do końca.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
poznałam rzeczywistość, a tak bardzo chciałabym wrócić do tamtych chwil, gdy ostatnim moim zmartwieniem było to czy zdążę na wieczorynkę...
 

 
Dorośnij, a obiecuję, że spróbujemy
 

 
też masz czasami wszystkiego dość, tak że nawet powietrze które wdychasz, wydaje się bardziej gęste i cięższe niż zazwyczaj ?
 

 
Nawet nie wiesz jak cholernie trudno jest oddychać Twoim powietrzem.
 

 
najpierw kłamiesz, i robisz wokół siebie sztuczny tłum, wiecznie chcesz udowodnić że jesteś najlepsza, zazdrościsz wszystkim że potrafią cieszyć się życiem... I nazywasz siebie moją przyjaciółką?
 

 
znalazłabym Cię w tłumie z maską na oczach.
 

 
najgorsza jest walka pomiędzy tym co wiesz, a tym co czujesz...
 

 
jak zwykle! jak zwykle! wszystko na ostatnią chwile... właśnie trwają ostatnie godziny ferii ... ;/ teraz 3 miesiące bitej nauki!
  • awatar NeverSayNo: gash 3 miesiące ja nie wytrzymam...;/ zaraz muszę zabrać się za lekcje bo jeszcze nie ruszone...;/
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
dyskoteka. siedziałam na wróżbach, zajmowałam się 'co powie Ci tymbark?' przyszedłeś. bałam się tego, jakiego kapsla wylosujesz. bałam się Ci go przeczytać. na mój pech trafiłeś 'powiedz, że kochasz' spojrzałeś na mnie i powiedziałeś, najbardziej się tego bałam. tak, bałam się tego cholernego 'kocham Cię' , które wypowiedziałeś patrząc mi w oczy. nie wiem czy bolało bardziej Ciebie to, że nie odpowiedziałam, czy mnie to, że to wszystko się zjebało. patrzyłeś na mnie jeszcze przez chwilę i wstałeś, wyszedłeś. potem już Cię nie widziałam.
 

 
Bawiliśmy się w `chowanego` , schowałam się w jego sercu , a On do dziś mnie nie znalazł.
  • awatar emilcia☻: super;p
  • awatar tarczynka: większość kopiuję ;) hej hej ;* ; D
  • awatar Sardynka: Hej, hej ;* Sama wymyślasz cytaty? Są cudowne. Jak chcesz to kopiuj moje jak Ci się jakies spodobają. ;) Pozdrowienia. ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Ona popatrzyła się na niego tymi zwykłymi brązowymi oczami, a on właśnie w tym spojrzeniu zakochał się, bo kochać to dostrzegać w drugiej osobie cuda dla innych niedostrzegane
 

 
kiedyś Ci opowiem, jak puste były wieczory bez Ciebie, gdy za towarzystwo robiła muzyka, herbata, koc i twoje zdjęcia, powiem Ci, jak smakowały moje łzy i tęsknota, której nie dało sie opisać słowami, że nawet pomarańcze traciły smak.
 

 
Nawet w jego milczeniu były błędy językowe.